góry

Jesienne Gorce, czyli na Turbacz z Koninek (pętla).

Kto kocha góry ten wie, że jesienią potrafią ukazać swoje oszałamiające oblicze. Niskie, złote promienie słońca, niebieskie niebo i tysiące drzew ubarwionych w kolorową szatę. A do tego energia dzikiej przyrody otaczająca nas z każdej strony. Kocham góry w każdym wydaniu, ale tę jesienną odsłonę szczególnie. Dziś zabieramy was w jesienne Gorce – pasmo Beskidów Zachodnich, gdzie wejdziemy na powalający na kolana widokiem szczyt – Turbacz. Jest to najwyższy szczyt Gorców i jeden ze szczytów Korony Gór Polski.

Przebieg trasy – mapa

Poniżej wklejam poglądową mapę trasy – niestety generator nie uwzględnił wjazdu kolejką, potraktował go jako odcinek pokonany pieszo i obrysował go po zielonym szlaku, więc ten fragment musicie odjąć z zakresu. Reszta się zgadza:)

Koninki parking – start trasy na Turbacz

Nasza wycieczka na Turbacz rozpoczyna się w Koninkach. Koninki, to część wsi Poręby Wielkiej położonej na terenie Gorców. To tu znajduje się początek jednego z okolicznych szlaków oraz jedno z oficjalnych wejść do Gorczańskiego Parku Narodowego.

Tuż przy bramie do parku zlokalizowany jest duży parking, na którym możecie zostawić samochód. My tym razem spaliśmy w wynajętym kilkadziesiąt metrów dalej pokoju. Więc nasze auto zostało w miejscu noclegu.

Szlakiem niebieskim dochodzimy więc do bramy parku, uiszczamy opłatę za wstęp i ruszamy drogą w prawo w stronę kolejki krzesełkowej!

Z Koninek na Tobołów – kolejka krzesełkowa

Po kilku minutach docieramy do budynku Kolei krzesełkowej na Tobołów. Jest to jednoosobowa kolejka całoroczna. Możemy nią wjechać jak i zjechać. Korzystają z niej ci, którzy chodzą po górach, ale też narciarze czy rowerzyści! Tak! Rowerzyści trenujący zjazdy tzw. freeride, bo warto pamiętać, że Gorce można odkrywać również z rowerowego siodełka. Mamy tu udostępnioną sieć tras rowerowych.

Tego dnia musieliśmy chwilkę zaczekać, aż zbierze się grupa chętnych na wjazd. Nie trwało to długo, kilka minut i pracownik uruchomił kolejkę. Wjazd jest przyjemny, spokojny i pozwala na obserwację lasu z innej niż zwykle perspektywy. Oszczędza nam tez czas i siły do dalszej wędrówki.

Po ok 20 minutach jazdy stajemy na pierwszym tego dnia szczycie Tobołów (993m n.p.m.). Na tutejszej polanie o takiej samej nazwie – Tobołów znajduje się górna stacja kolei krzesełkowej „Tobołów” z Koninek oraz kawiarnia z małym tarasem widokowym. To dobre miejsce i moment na poranną kawę, jeśli jeszcze jej nie piliście :D.

Po przerwie na polanie ruszamy szlakiem zielonym w kierunku Suhory.

Z Tobołowa na Suhorę do najwyżej położonego obserwatorium astronomicznego w Polsce.

Idziemy zielonym szlakiem i dochodzimy do wzniesienia – kieruje na nie ścieżka odbijająca ze szlaku w prawo. Wspinamy się po zboczu i po kilku minutach podchodzimy pod ogrodzenie Obserwatorium astronomicznego na Suhorze jednocześnie zdobywając kolejny w dzisiejszym dniu szczyt Suhora (1000m n.p.m.)

Jak już mogliście przeczytać w nagłówku, obserwatorium jest najwyżej położonym takim obiektem w Polsce. Więcej na temat obserwatorium możecie przeczytać na jego stronie.

Z Suhory na Obidowiec tropem wilczej watahy.

Zachodzimy z Suhory i ruszamy w dalszą drogę szlakiem zielonym w kierunku Obidowca. Po kilkunastu minutach spaceru dochodzimy do początku schodów na kolejny szczyt. Z tutejszych tablic dowiadujemy się, że będziemy przechodzić trasą często odwiedzaną przez wilki! Warto zatem wytężyć wzrok i poszukać ich tropów:).

Po dłuższej wspinaczce dochodzimy do skrzyżowania szlaku zielonego z czerwonym. Jeśli przejdziemy trochę w prawo szlakiem czerwonym dojdziemy do szczytu Obidowiec (1106m n.p.m.).

Z Obidowca do miejsca katastrofy lotniczej, Głównym Szlakiem Beskidzkim.

Z Obidowca zawracamy i rozpoczynamy spacer w kierunku Turbacza. Cały czas idziemy po grzbiecie Obidowca, kierując się szlakiem czerwonym. Dochodzimy do miejsca katastrofy lotniczej (49.55675486645462, 20.08336405567804), która miała miejsce 25 maja 1973. Rozbił się tu dwusilnikowy samolot sanitarny Let L-200 Morava.

Samolot odbywał lot z Gdańska do Kielc, a następnie z Kielc do Nowego Targu, dokąd transportował chore dziecko, które z lotniska w Nowym Targu miało zostać przetransportowane do szpitala w Rabce-Zdroju[1].

Lot odbywał się w trudnych warunkach atmosferycznych, przy silnych opadach śniegu. W akcji ratunkowej brała udział grupa podhalańska Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z Rabki-Zdrój[1].

W katastrofie zginęła matka transportowanego dziecka. Pilot doznał poważnego urazu kręgosłupa. Dziecko uniknęło większych obrażeń

źródło: wikipedia.pl

Z miejsca katastrofy możemy podziwiać piękną panoramę.

Z miejsca katastrofy lotniczej do Schroniska na Turbaczu.

Wędrując czerwonym szlakiem, w pewnym momencie trafimy na rozwidlenie dróg: w prawo na Turbacz (na szczyt) lub prosto. My proponujemy iść dalej prosto. Na szczyt wejdziemy inną drogą a tu jeszcze wrócimy schodząc.

Kierując się prosto dochodzimy do trzech szlaków: zielonego, żółtego i niebieskiego. Wszystkie trzy prowadzą tą samą drogą do Schroniska na Turbaczu.

Schronisko PTTK na Turbaczu jest ogromnym (110 miejsc noclegowych), pięknym obiektem zbudowanym z kamienia. W otoczeniu budynku mamy wiele miejsc do siedzenia, odpoczynku, zjedzenia swoich zapasów lub smakołyków z tutejszej kuchni. Schronisko znajduje się na wysokości 1283 m n.p.m. na skraju polany Wolnica, wchodzącej w skład Hali Długiej. Więcej na temat schroniska przeczytacie na jego stronie.

Okolica ta jest miejscem „przesiadkowym” w Gorcach – łączy się tu wiele szlaków tworząc tzw. węzeł szlaków turystycznych – największy w Gorcach, stąd należy się tu spodziewać tłumów niezależnie od pory roku:).

Z tarasu przed schroniskiem rozciąga się piękny widok na Tatry Wysokie!

Ze schroniska na szczyt Turbacza

Ze schroniska na szczyt Turbacza mamy dosłownie kilka minut spacerem bez żadnej wspinaczki. Po drodze mijamy piękne widoki, a szczyt Turbacza, najwyższy w Gorcach (1310m n.p.m.) zapewnia nam na deser widokowy spektakl!

Ze szczytu widać całą okoliczną panoramę, m.in. na: Tatry Wysokie, Zachodnie, Babią Górę. To jeden z najpiękniejszych górskich widoków w Polsce. Gdzie jeszcze zaparło Wam dech na widok górskiego krajobrazu? Napiszcie w komentarzu:)

Na szczycie Turbacza możemy przysiąść na ławce, wypić ciepłą herbatę z widokiem na góry. Oprócz atrakcji widokowych zobaczymy tu też kamienny obelisk oraz żelazny krzyż.

Ze szczytu Turbacza w kierunku Hali Turbacz

Zaczynamy zejście ze szczytu podążając szlakiem czerwonym. Po drodze będziemy mieli okazję do podziwiania pięknych widoków na okolicę, ale patrzcie pod nogi, bo łatwo o potknięcie!

Dochodzimy do miejsca, w którym już byliśmy przed wizytą w schronisku. Pokonujemy jeszcze raz ten odcinek, ale gdy dochodzimy do szlaków zielonego, niebieskiego i żółtego, kierujemy się w stronę Hali Turbacz. Przy słonecznej pogodzie warto wyciągnąć koc i powygrzewać się tu na słońcu.

Z Hali Turbacz przez Czoło Turbacza, Polanę Średnią i Suchy Groń do Koninek.

Czeka nas ostatnia większa wspinaczka tego dnia na Czoło Turbacza (1259m n.p.m.). Gdy miniemy ten punkt zaczynamy schodzenie niebieskim szlakiem.

Trwa ono bardzo długo (minimum 1h30), a jedynym miejscem gdzie można się zatrzymać i odpocząć będzie Polana Średnie, więc szykujcie kolana :D. Ja nie jestem fanem schodzenia i przyznaję, że te zejście mnie wykończyło. Byliśmy tu jesienią, na większej części tego odcinka leżały liście co dodatkowo utrudniało schodzenie – trzeba uważać na każdy krok, gdyż pod liśćmi kryją się luźne kamienie i łatwo o upadek/skręcenie.

Ten odcinek dzisiejszej wycieczki oceniam najsłabiej, ale nadal każdemu, kto pragnie pięknych widoków polecam tę pętlę i dokładnie taką kolejność jaką opisałam we wpisie. Jeśli wybierzecie się w odwrotnym kierunku, to rozpoczniecie wycieczkę od bardzo długiego i mozolnego w mojej ocenie podejścia. A może ktoś z was już przeszedł ten odcinek pod górę? Dajcie znać w komentarzu jak go oceniacie.

Kierując się ciągle niebieskim szlakiem dojdziemy do parkingu, z którego startowaliśmy na początku dnia.

Koninki – Turbacz, informacje ogólne

Gdzie zaparkować w Koninkach?

Parking w Koninkach (49.584904637413764, 20.08522338230472)

Ile kosztuje parking w Koninkach?

25zł/dzień

Ile kosztuje wejście do Gorczańskiego Parku Narodowego?

a)       7,00 zł – bilet normalny ważny 1 dzień,
b)       3,50 zł – bilet ulgowy ważny 1 dzień,
c)       14,00 zł – bilet normalny ważny 3 dni,
d)       7,00 zł – bilet ulgowy ważny 3 dni,
e)       35,00 zł – bilet normalny ważny 7 dni,
f)        17,50 zł – bilet ulgowy ważny 7 dni.

Ile kosztuje wjazd Kolejką Krzesełkową na Tobołów?

Cennik na stronie kolejki

Ile trwa przejście opisanej trasy Koninki – Turbacz – Koninki?

ok 7h, wolnym spokojnym tempem z przerwami na posiłki, odpoczynek itd.

Gdzie spać?

Możecie spać w aucie lub tam gdzie tym razem my się zatrzymaliśmy: nocleg w Koninkach tuż przy wejściu do Gorczańskiego Parku Narodowego.

 

Poniżej mapa szlaków w Gorczańskim Parku Narodowym:

Jeśli ten wpis się Tobie spodobał, to będzie nam mega miło, gdy zostawisz komentarz. A jeśli uważasz, że wpis warto pokazać światu dalej będzie super, gdy go udostępnisz na swoim Facebooku, Twitterze lub Instagramie:)

Ponadto zachęcamy, abyś obserwował nas na naszych kanałach społecznościowych, aby żaden nowy wpis Cię nie ominął:)

Facebook

Instagram

Twitter

Youtube

Aga

View Comments

Recent Posts

Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie Polskim

Kolejna mało znana perełka w okolicy Warszawy, do której warto wybrać się na jednodniowy spacer!

1 tydzień ago

Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, sztuka w otoczeniu przyrody.

Wystarczy tylko 1,5h jazdy autem od Warszawy, by przenieść się do magicznego świata sztuki i…

1 miesiąc ago

Ponta de São Lourenço – Półwysep Św. Wawrzyńca na Maderze

Surowe i pustynne oblicze Madery w najbardziej wysuniętym na wschód miejscu na wyspie.

3 miesiące ago

Ribeira do Inferno, strumień z piekła, czyli niebezpieczne miejsce na Maderze.

Malownicze i niebezpieczne miejsce na nieczynnym fragmencie nadmorskiej drogi na Maderze.

3 miesiące ago

Vereda dos Balcões – Lewada PR 11 – łatwy szlak na punkt widokowy na Maderze.

Jest takie miejsce na Maderze, gdzie dzikie ptaki jedzą z ręki, paprocie są wielkości drzewa,…

3 miesiące ago

Levada de Moinho i Levada Nova – widokowy szlak z przejściem pod wodospadem

Spacer maderską lewadą do wodospadu, za który można wejść? Jednodniowa wędrówka po Maderze.

3 miesiące ago

This website uses cookies.