Polskie gazowe wulkany i produkcja jedzenia dla kosmonautów w Małopolsce.

Jak zapewne już wiecie, bardzo lubimy podróżując odkrywać ciekawe i nieoczywiste miejsca. A szczególną przyjemność sprawia nam znajdowanie takowych na terenie Polski. Takie jak chociażby Niebieskie Źródła, czy Chorwacja w polskim Gródku. Tym razem zabieramy Was na południe Polski, do Małopolski, gdzie w zasadzie dość przypadkowo trafiliśmy na niezwykłą, przyrodniczą ciekawostkę!  Mofetę w Tyliczu.

 

Wrota piekieł czy wulkan? Czym jest Mofeta?

Mofety to naturalne, ziemne wyziewy będące przejawem aktywności wulkanicznej. Wyziewy wydobywające się z ziemi zawierają w składzie głównie dwutlenek węgla. Aby mogły powstać potrzebna jest odpowiednia budowa geologiczna terenu. Okolice Krynicy Zdrój obfitują w idealne warunki i dzięki temu dziś mamy okazję podziwiać takie ciekawe twory.

Nad mofetą giną owady, ptaki, były nawet przypadki padania owiec. Dwutlenek węgla jest cięższy od powietrza, gromadzi się więc przy ziemi. Jeśli nie rozwieje go wiatr, zabija wszystkie unoszące się nad mofetą owady. Dwutlenek węgla wydobywa się nie tylko w mofetach, ale i w wielu innych miejscach w Jastrzębiku i okolicach. Dawniej gromadzący się w piwnicach gaz był zmorą mieszkańców tych okolic. Zdarzył się przypadek śmiertelnego zaduszenia właścicielki w jednej z takich piwniczek oraz człowieka kopiącego studnię. Obecnie nie zdarza się to, gdyż piwnice są betonowe i uszczelnione (Wikipedia)

Podobno Łemkowie zamieszkujący w przeszłości tereny Beskidu Sądeckiego wierzyli, że w tych miejscach oddycha piekło.W sumie nie trudno się im dziwić :D.

 

Mofeta w Tyliczu- kręgi w lesie

Mofeta w Tyliczu to ciekawostka ukryta w lesie. Tak więc, jak się zapewne domyślacie, trzeba wziąć się w garść i wejść w las!

Aby dostać się do atrakcji, najpierw musimy przejść prze bramę ośrodka “Domki w Lesie”. Zaraz po jej przekroczeniu skręcamy w lewo i kierując się za znakiem wchodzimy na leśną ścieżkę. Po krótkim, kilkuminutowym spacerze trafiamy na polankę z altanką i ścieżką wokół mofety.

 

Sama Mofeta ma postać betonowych kręgów. Jest ich 11 i podobno każdy z nich otacza źródło wody mineralnej o innym smaku. W kręgach woda delikatnie buzuje i bulgocze. Przyjemnie jest tam posiedzieć w letni, upalny dzień. Ale nie siedźcie tam za długo, bo jednak dwutlenek robi swoje i przy dłuższym przebywaniu może się Wam zrobić słabo – nam po ok. 20 minutach zaczęło kręcić się lekko w głowie z niedotlenienia.

 

Mofeta w Tyliczu- fabryka jedzenia dla kosmonautów

Kolejną ciekawostką dotyczącą Mofety w Tyliczu jest jej wykorzystanie do produkcji alg na tarasach rozlokowanych na okolicznych stokach. Podobno miał być to pokarm dla zwierząt, ale na tablicy stojącej przy mofecie znajdziemy także informacje, że miała być to także produkcja pokarmu dla radzieckich kosmonautów :D. Uprawa alg miała tu miejsce w latach sześćdziesiątych. Nieźle co?:D

 

Dojazd do Mofety w Tyliczu.

Mofeta w Tyliczu jest łatwa do znalezienia – z głównej drogi widać tablice, a na samej działce, przez którą trzeba przejść, umieszczono drogowskazy.

Wstęp jest bezpłatny, parking też (choć niewielki – przed bramą).

Znaliście to miejsce? A może znacie inne, ciekawe, tajemnicze wręcz miejscówki w Polsce? Może nawet w Waszych okolicach i mało osób spoza lokalnej ludności zna te miejsca? Napiszcie nam o nich! Z chęcią je odwiedzimy 🙂

Koniecznie wpadajcie tez na nasz instagram @neverendingtravel_pl gdzie znajdziecie więcej takich jak to miejsc 🙂 (i naszych zdjęć) 😀

Written by
No comments

LEAVE A COMMENT

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.