Co zabrać w góry? Nasze przemyślenia.

Plan wędrówki jest, termin jest, bilety kupione i jesteś już o krok od oddania się wędrówce po dzikich, górskich rejonach? Pakujesz plecak i nagle wszystko wydaje się Tobie niezbędne? I myślisz sobie jak wniesiesz ten “pakunek” na plecach na wymarzone szczyty? Przecież wędrówka po górach ma być przyjemnością, odstresowaniem się, a nie walką z bagażem i udawaniem Nosicza ;D No właśnie. Co wziąć zatem do plecaka w góry?  Przeczytajcie nasze subiektywne przemyślenia na temat jednodniowych trekkingów w górach.

Czy plecak w górach ma znaczenie?

Ma.

nie będziemy się rozpisywać o firmach, markach i modelach, bo tych są tysiące, i każdy powinien wziąć pod uwagę swoje preferencje i gust. Ale ze względu na to, że nasz “poradnik” ma być subiektywny wymienimy kilka cech, na które my zwracamy uwagę 🙂

  • pojemność- w zależności od długości preferowanych tras, ta pojemność powinna być przemyślana. Inny plecak bierzemy na kilkugodzinną wędrówkę po Tatrach lub islandzkich górach, inny po skansenie, a jeszcze inny na 3-tygodniowy urlop do Tajlandii.
  • liczba kieszeni- im mniej “drobnicy” planujemy zabrać w góry ze sobą, tym mniej ich powinno wg nas być. Ważne dla nas, żeby miały kieszenie wewnątrz- na dokumenty, cenne przedmioty. W dużych plecakach super, jeśli jest na dole osobna kieszeń, do której można wrzucić np. buty trekkingowe.
  • “troczki”- to świetny patent na zrobienie “czegoś” z kurtką, której nie ma gdzie schować, a przy większych wyprawach- karimatą, śpiworem czy innym cudem, które nie wejdzie do plecaka, lub powinno być “na wierzchu” pod ręką
  • szelki- niezwykle istotny element plecaka, na który warto zwrócić uwagę w sklepie, przy przymierzaniu różnych modeli. Nawet przy niewielkim ciężarze, przy dłuższym noszeniu odczujemy ich jakość- ważne aby “rozkładały” ciężar na dużej powierzchni i nie “rolowały się” zamieniając w pijący ramię sznur.
  • pas biodrowy, pas piersiowy- biodrowy przy poważnych ciężarach jest niezbędny, piersiowy dla mnie bardzo istotny, choć Jarek nie czuje takiej różnicy. Ale dla mnie nawet przy niewielkim, ale wielogodzinnym noszeniu plecaka pas piersiowy pomaga ”ulżyć” kręgosłupowi. Pamiętam, że podczas naszego zimowego wypadu w góry, po kilku godzinach czułam jak drętwieją mi ręce. Nie było to spowodowane zimnem, tylko plecakiem bez pasa piersiowego- szelki uciskały mi naczynia krwionośne i utrudniały przepływ krwi, paskudna sprawa, gdy w około jest pięknie, a tobie drętwieją obie ręce i nie da się swobodnie robić zdjęć!
  • odblaski- jeśli są jest super, jeśli nie ma, trzeba dokupić coś co je zastąpi- niestety często te ładne (wg nas) plecaki nie maja takich elementów, dlatego warto dodatkowo się zabezpieczyć
  • wygląd- tak, ma być ładny. To cecha, która pomaga nam wyselekcjonować z tych milionów egzemplarzy te do kolejnego etapu selekcji :D- tu rzecz gustu ma się rozumieć. Ma podobać się nam. Od kiedy zdecydowaliśmy się pokazywać zdjęcia publicznie zwracamy uwagę, aby plecak “grał” z resztą i klimatem wypraw. To taki element czystej próżności, ale w końcu skoro wydajemy kasę na coś, co i tak musimy kupić, świetnie jak będzie też się miło patrzyło na plecy towarzysza wspinaczki ;D

Jedzenie w górach- co zabrać?

Plecak już mamy, czas zapakować coś, bez czego nigdzie się nie ruszamy- no chyba że wychodzimy gdzieś w tym celu, czyli- JEDZENIE. Jakie produkty zabrać w góry? To kwestia oczywiście baaardzo indywidualna, ale opiszemy Wam na co my zwracamy uwagę przy doborze prowiantu.

  • Waga- im lżejsze tym lepsze, wiadomo. Trzeba to targać ze sobą, więc staramy się ograniczać wagę żarełka do minimum
  • Kaloryczność- skoro ma być lekko, warto żeby każdy kęs miał sensowne kalorie. Warto przejrzeć nasze ulubione przekąski- gotowce pod tym kątem. Może się okazać, że np. posiłek w formie zupki chińskiej będzie strzałem w stopę, bo kaloryczność jest żadna, a chemia się zgadza
  • Smak- Jarek jest fanem słodkiego, ja preferuję bardziej wytrawne smaki. I choć stare harcerskie rady mówią, żeby brać w góry czekoladę, bierzemy też coś co z chęcią zjem i ja:) to ważne, żebyśmy znali i lubili to, co zabieramy. Po pierwsze mamy pewność, że to zjemy i nam nie zaszkodzi, po drugie będzie z tego przyjemność, a to buduje morale gdy jest -20 i coraz ciemniej;)
  • warunki atmosferyczne, a produkt- tu tez istotne jest aby nie zabierać np. czekolady lub kanapki z gruba warstwową masła w upalny dzień do plecaka

Przykładowe produkty, które dla nas się sprawdzają i polecamy zabrać w góry, to: czekolada, batony, chrupkie pieczywo, banany, suszone kiełbaski, orzechy, suszone owoce, żelki. Robimy kanapki (masło, ser, wędlina, pomidor), ale staramy się je zjeść w pierwszej kolejności, bo po wielu godzinach potrafią być nie w formie 😀

A do picia?

Zazwyczaj mamy ze sobą termos z gorącą herbatą lub kawą i po butelce z wodą. Ale bywa, że tej wody jest za mało, do sklepu daleko, a pobliski strumień wygląda tak zachęcająco i ryzykownie zarazem 😀 (bakterie, pasożyty i inne żyjątka). Dlatego nauczeni praktyką ;), na wypadek takich sytuacji wyposażyliśmy się w kubki z filtrem takie jak te: bidony. I powiem Wam, że spisują się w takich warunkach. Na pewno oszczędzają nam siły na noszeniu litrów wody, szczególnie latem i bez ryzyka bólów brzucha możemy skorzystać z pobliskiego strumienia lub kranówki w schronisku.

Warto z resztą mieć własny patent na wodę, bo w schroniskach zwykła „mineralka” jest do kupienia w “lotniskowej” cenie za litr.

Jeśli jest naprawdę upalnie i więcej wody z nas paruje niż jesteśmy w stanie w siebie wlać, w wodzie rozpuszczamy izotonik lub jakiś suplement multiwitaminowy, aby choć trochę zniwelować utratę minerałów.

Surwiwalowe gadżety- co zabrać w góry?

Z jednej strony aby dodać trochę dramaturgii, a z drugiej z czysto prewencyjnego podejścia w naszym plecaku na pewno znajdziecie:

  1. scyzoryk (nóż, piłka, nożyczki, otwieracze, pęseta,wykałaczka-:D)
  2. koc ratunkowy foliowy
  3. plastry
  4. chusteczki
  5. krzesiwo
  6. bransoletka przetrwania (kompas, krzesiwo, linka)
  7. mapa
  8. latarka czołówka
  9. płyn antybakteryjny na bazie alkoholu
  10. tabletki przeciwzapalne i przeciwbólowe (z nurofenem)
  11. ogrzewacz do dłoni (zimą)

Ubranie w góry- czy brać dodatkowo?

To zależy.

Wg nas trzeba być przygotowanym na każda pogodę. Ale to tez nie oznacza kilku kreacji w plecaku. Dobrze jest postawić na porządne, sportowe ciuchy, które:

  • będą “oddychały”- najgorzej się spocić, a potem stygnąć pod wilgotnym ubraniem w zimnych okolicznościach przyrody.
  • będą szybko schły
  • będą chroniły nas przed wiatrem i deszczem
  • będą wygodne- to chyba oczywiste
  • będą miały wszelkie “patenty” odpowiednie dla danej aktywności lub naszych preferencji- np  kieszenie wewnętrzne w naszym wypadku na power banki, akumulatory od aparatu i telefony, aby ogrzać je podczas -25 stopni w cywilizowany sposób, a nie w gatkach. Ściągacze, uchwyty, dodatkowe wzmocnienia, wyprofilowania- zaufajmy producentom, oni “zjadają zęby”, aby zaprojektować coś, co ma się sprawdzić w danym terenie.

My ubieramy zazwyczaj większość na siebie- “na cebulkę”, a dodatkowo, w plecaku ląduje polar- lekki i ciepły w razie potrzeby docieplenia się.

Latem  w naszym plecaku znajdziecie dodatkowo lekkie spodnie/leginsy i kurtkę, które w przypadku załamania pogody chronią nas przed deszczem, wiatrem, a nawet śniegiem 😀

Nie uwzględniliśmy w naszym tekście sprzętu górskiego takiego jak: raki, czekany, kaski, uprzęże, liny, zestawy ratunkowe w razie lawiny, kijki.

Powinien być on dobierany w zależności do warunków pogodowych oraz umiejętności wspinacza, choć my nasze raki pamiętamy, aby zabrać w góry zawsze jesienią, zimą i wiosną- w górnych partiach nigdy nie wiadomo co może się zdarzyć:)

To, co ZAWSZE trzeba zabrać w góry, to jasny umysł i pewną dawkę nieufności do pięknych okoliczności przyrody, które potrafią omamić, więc warto kierować się rozsądkiem na każdym kroku:)

A co wg Was powinno znaleźć się w plecaku i na co warto zwrócić uwagę? Jesteśmy bardzo ciekawi, co o tym myślicie Wy. Podzielcie się koniecznie swoją opinią w komentarzu 🙂

Written by
No comments

LEAVE A COMMENT